Kategorie

Koszyk 0 Produkt Produkty (pusty)    

Brak produktów

Do ustalenia Wysyłka
0,00 zł Razem

Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Ilość
Razem
Ilość produktów w Twoim koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.
Razem produkty:
Dostawa:  Do ustalenia
Razem

Pobierz katalog

 
Test struga SPARKY P 3180 HD

Nowy model P 3180 HeavyDuty, który przeznaczony jest do obróbki większych powierzchni drewnianych.

 

 

 

 

Strug SPARKY P 3180 przeznaczony jest dla profesjonalistów, którzy zajmują się zawodowo obróbką drewna, a głównie dla cieśli. Elektronarzędzie ma bowiem dużą szerokość strugania wynoszącą 180 mm i mocny 1500-watowy silnik, co predestynuje je do obróbki grubych belek konstrukcyjnych stosowanych podczas wznoszenia domów czy dachów.

 

 

Wysoką jakość obróbki drewnianego materiału gwarantuje głowica strugająca z trzema wymiennymi nożami, które mają po dwie krawędzie tnące. Wymiana noży w głowicy jest łatwa i sprowadza się do odkręcenia/zakręcenia pięciu śrub w odpowiedniej kolejności podanej w instrukcji. Regulacja noży jest także bardzo łatwa i może być z powodzeniem wykonywana przez samego użytkownika. Elektronarzędzie ma pokrętło do regulacji głębokości strugania (10 ustawień) w zakresie 0-2 mm. Dzięki towarzyszącej mu podziałce ustawienie tego parametru pracy jest bardzo precyzyjne.

 

 

Znajdujący się w przedniej, ruchomej stopie struga rowek typu „V” umożliwia dokładne fazowanie krawędzi. Wystarczy tylko umieścić strug rowkiem na krawędzi obrabianego przedmiotu i prowadzić elektronarzędzie wzdłuż tej krawędzi. Do precyzyjnego strugania można też wykorzystać prowadnicę boczną, która ułatwia liniowe prowadzenie maszyny po powierzchni obrabianego materiału.
O wydajności i szybkości pracy struga SPARKY decyduje z kolei nowoczesny silnik. Jednostka napędowa – jak wspominaliśmy – ma moc 1500 W, zaś prędkość obrotowa głowicy strugającej to 15.000 min-1. Przeniesienie obrotów silnika na głowicę odbywa się klasycznie, czyli za pomocą przekładni paskowej. Obudowę i stopę struga wykonano z wytrzymałego stopu magnezowego. Dzięki temu zabezpieczono go przed uszkodzeniami mechanicznymi i znacznie wydłużono żywotność. Stopa maszyny ma wymiary 180 x 520 mm i umożliwia, jak już wspomnieliśmy, struganie w jednym posuwie powierzchni o szerokości 180 mm.

 

 

Strug SPAKY to także przykład wzorowej ergonomii. Elektronarzędzie ma dwie rękojeści: główną „D” i dodatkową z regulowanym pochyleniem, o kształcie prostokąta bez jednego boku. Części chwytne rękojeści pokryto miękką wykładziną. Strug waży 8,5 kg. Do znajdującego się po prawej stronie wyrzutu strużyn można podłączyć odkurzacz przemysłowy bądź zwykły worek na odpady. Dzięki temu miejsce pracy pozostaje cały czas w należytym porządku. Urządzenie ma również diodowy wskaźnik podłączenia do sieci elektrycznej. Maszynę zabezpieczono przed przypadkowym włączeniem – aby ją uruchomić, należy nacisnąć przycisk zwalniający włącznik.
Podczas redakcyjnych testów strugaliśmy belkę sosnową 17,5 x 80 cm, oraz fazowaliśmy jej krawędź. W obu zadaniach strug wypadł wzorowo. Reasumując, SPARKY zaproponowało ciekawe urządzenie o dużych możliwościach pracy. Gwarantuje ono wysoką jakość obróbki i odznacza się wytrzymałością charakterystyczną dla strugów z najwyższej półki.

Źródło: Gazeta Narzędziowa, Autor: LP
Test wiertarko-wkrętarki akumulatorowej SPARKY BR2 10.8LI HD

Coraz mniejsze wkrętarki akumulatorowe są wyposażone w rozwiązania stosowane dotychczas w większych maszynach. Pod strzechy powoli trafiają rozwiązania zarezerwowane dla zawodowców.

 

Tak jest chociażby z nową wiertarko-wkrętarką akumulatorową SPARKY BR2 10.8LI HD. Maszyna ta przeznaczona jest do realizacji niezbyt wymagających zadań montażowych. Nie tylko świetnie sprawdzi się także w majsterkowaniu i wykonywaniu powszechnych czynności wokół gospodarstwa domowego, ale także z powodzeniem mogą jej używać profesjonaliści.
Prezentowany sprzęt SPARKY zasilany jest niewielką baterią litowo-jonową o napięciu 10,8 V i pojemności 1,3 Ah, która do napędzania tego kompaktowego urządzenia w zupełności wystarczy. Akumulator w całości schowano w rękojeści, nie wystaje on poza obrys urządzenia, a przez to maszyną można pracować najciaśniejszych miejscach. Producent zastosował diodowy wskaźnik naładowania baterii, który znajduje się w bocznej części obudowy oraz diodę do oświetlania miejsca pracy.
Pod względem konstrukcyjnym SPARKY BR2 10.8LI HD jest bardzo przemyślaną maszyną. Przede wszystkim dzięki zastosowaniu dwubiegowej przekładni wkrętarką można realizować zarówno wiercenia w drewnie czy metalu (odpowiednio 20 i 8 mm) z dużą efektywnością (maksymalna prędkość obrotowa na drugim przełożeniu to 1400 min-1), jak i osadzać wkręty wymagające dużego momentu obrotowego (na pierwszym biegu wkrętarka dysponuje momentem o wartości 32 Nm, co wystarcza do osadzania wkrętów o średnicy do 8 mm).

Ważne jest też to, że SPARKY jest w pełni regulowalna – prędkość obrotową zmienia się płynnie za pomocą włącznika spustowego, a moment obrotowy wkręcania ustawia pierścieniem z 17 pozycjami (i jedna dodatkowa do zablokowania sprzęgła do wiercenia).
Warto wspomnieć, że w układzie napędowym zastosowano hamulec, który zatrzymuje obracające się wrzeciono w sekundę po wyłączeniu zasilania. To rozwiązanie wraz z precyzyjną regulacją momentu obrotowego podnosi jakość osadzania wkrętów. Wkrętarka SPARKY ma klasyczny szybkomocujący uchwyt wiertarski o średnicy 10 mm. Jest to nowoczesna konstrukcja współpracująca z automatyczną blokadą wrzeciona, co podnosi komfort obsługi i ułatwia pewne mocowanie narzędzi.
W pierwszym teście wywierciliśmy w blacie kuchennym otwór przelotowy (30 mm) o średnicy 20 mm. Operacja ta zajęła SPARKY tylko 3,98 s. W próbie montażu wkrętu 8 x 160 mm (niepełny gwint) wkrętarka też osiągnęła bardzo dobry wynik – 7,88 s. Warto dodać, że czas ładowania baterii wynosi pół godziny, co praktycznie zapewnia możliwość długotrwałej pracy (w zestawie są dwie baterie).
Reasumując, zostaliśmy mile zaskoczeni możliwościami SPARKY. Kompaktowa wiertarko-wkrętarka dorównuje pod względem efektywności pracy odpowiadającym jej modelom z najwyższej profesjonalnej półki.

Źródło: Gazeta Narzędziowa, Autor: Marek Pudło, pins

 

Test szlifierki kątowej SPARKY MB 1600CPA

Szlifierka kątowa SPARKY MB 1600CPA na tarcze 125 mm i mająca sporej mocy silnik jest odpowiednia zarówno do wydajnego szlifowania, jak i cięcia.

 

 

SPARKY MB 1600CPA to właśni przykład szlifierki, której największą zaletą jest uniwersalność. O ile możliwości małych modeli są ograniczone praktycznie, o tyle „średniaki” z tarczami o średnicy 125 mm nadają się do obu rodzajów prac, czyli cięcia i szlifowania. Wielkość osprzętu pozwala sprawnie skracać elementy stalowe i betonowe, a niewielka masa umożliwia szlifowanie bez większego wysiłku. Szlifierka kątowa SPARKY MB 1600CPA, która należy do linii produktów HeavyDuty, to przykład takiego modelowego urządzenia.

Zarówno jedna, jak i druga czynność realizowana jest szlifierką SPARKY MB 1600CPA bardzo sprawnie. Odpowiada za to wydajny silnik o mocy 1600 W. Zapewnia on maszynie maksymalną prędkość obrotową do 9500 obr./min. Jednostka napędowa współpracuje z rozbudowaną elektroniką. Jest więc układ płynnego rozruchu, który powoli rozpędza tarczę, nie powodując nagłych skoków napięcie. System constant electronic utrzymuje stałą prędkość obrotowa silnika nawet pod zmiennym obciążeniem, zapewniając w ten sposób maksymalną wydajność cięcia. I na koniec – zabezpieczenie przed samoczynnym włączeniem się szlifierki po wcześniejszym zaniku napięcia w sieci zasilającej.

Przekładnia główna umieszczona jest w głowicy ze stopu magnezowego – świetnie chroniącego przed uszkodzeniami mechanicznymi i skutecznie odprowadzającego ciepło. Wszystkie elementy mechaniczne przekładni są zabezpieczone przed przedostawaniem się do ich wnętrz pyłu i opiłków. Smukły kształt głowicy i jej niewielkie rozmiary ułatwiają posługiwanie się maszyną w ciasnych miejscach. W górnej części głowicy (klasycznie) umieszczony jest przycisk blokady wrzeciona.

Szlifierka kątowa SPARKY MB 1600CPA to konstrukcja bardzo ergonomiczna w codziennym użytkowaniu i bezpieczna. Trzeba na pewno zacząć od tego, że w konstrukcji maszyny zastosowano system antywibracyjny – tylną rękojeść główną zamocowano do korpusu szlifierki na elastycznych połączeniach, których zadaniem jest tłumienie drgań i ograniczenie przenoszenia ich na ramiona użytkownika. Rękojeść boczna, którą można mocować do głowicy w trzech pozycjach (lewo, prawo, góra) jest również skonstruowana z wykorzystaniem elastycznych połączeń. Oba uchwyty pokryte są dodatkowo antypoślizgowym materiałem, który również zmniejsza drgania, a także zapewnia solidny chwyt.

W kwestii bezpieczeństwa SPARKY również nie idzie na kompromisy. Szlifierka jest skonstruowana zgodnie z wymogami europejskimi. Chociażby metalowa osłona tarczy szlifierskiej posiada „ząbkowane” zapadki, które zapobiegają obróceniu się osłony w momencie rozerwania tarczy. Włącznik główny zasilania to konstrukcja dwustopniowa, która zapobiega przypadkowemu uruchomieniu maszyny.

Szlifierkę SPARKY poddaliśmy 2 standardowym testom, aby określić jej możliwości robocze. Pierwszy polegał na przecięciu profilu stalowego 20 x 30 x mm, a drugi na szlifowaniu ściernicą korundową płaskownika stalowego. Cięcie wykonaliśmy w 5,02 s, a szlifując przez 20 s, usunęliśmy 7 g materiału stalowego. Obie próby SPARKY zdało na piątkę.

Źródło: Gazeta Narzędziowa, Autor: Marek Pudło, pins

Test wkrętarki SPARKY BVR 63E

Wkrętarka do płyt kartonowo-gipsowych musi być wyposażona w mechanizm ograniczający głębokość osadzania wkrętów. Poprawnie zamocowany w płycie wkręt to gwarancja końcowej estetyki i zachowania norm technologicznych.

 

 

Wkrętarka SPARKY BVR 63E jest właśnie takim prostym i nieskomplikowanym w obsłudze elektronarzędziem do pracy z płytami kartonowo-gipsowymi. Maszyna wyposażona jest w silnik o mocy 450 W – nie jest to dużo, ale do osadzania niewielkich wkrętów w stelażach płyt to w zupełności wystarczy. Ważniejsza jest tutaj maksymalna prędkość obrotowa 3000 obr./min. To ona decyduje o wydajności pracy. Warto wiedzieć, że sterowanie obrotami silnika odbywa się płynnie za pomocą włącznika spustowego.
We wkrętarce SPARKY BVR 63E zastosowano jednobiegową przekładnię i sprzęgło kłowe. Załącza ono napęd w momencie dociśnięcie wkrętu do powierzchni płyty, co powoduje, że wrzeciono zaczyna się obracać. Dzięki temu i blokadzie pracy silnika do pracy ciągłej można w ogóle nie wyłączać wkrętarki i bezpiecznie nią pracować. Taki rodzaj przeniesienia napędu to także duża efektywność montażu wkrętów. Sprzęgło kłowe działa w obu kierunkach obracania się wrzeciona (tryb pracy zmienia się przełącznikiem słupkowym).
Na końcówkę wkręcającą, zamocowaną na wrzecionie wkrętarki, nasadza się plastikowy ogranicznik głębokości wkręcania. Jeden pełny obrót pokrętła to zmiana tego parametru o 1,6 mm. Każdy obrót ma osiem ustalonych pozycji co 0,18 mm głębokości. Pierścień regulujący zapewnia siedem pełnych obrotów, czyli regulację głębokości w zakresie ok. 10,5 mm. Otwór w regulatorze pozwala stosować wkręty o maksymalnej średnicy łba 12,5 mm. Nasadka głębokości jest zdejmowana, aby móc wymienić bit i zamocować go w gnieździe wrzeciona.
Jeśli chodzi o jakość wykonania wkrętarki SPARKY BVR 63E, to nie możemy się tu do niczego doczepić, gdyż plastiki są dobrej jakości. Znajdziemy też w niej okładzinę antypoślizgową, którą obłożona jest rękojeść główna. SPARKY jest lekka, a nieużywane narzędzie można zawiesić na specjalnym haku transportowym umieszczonym na górze obudowy maszyny.
Podczas testów sprawdziliśmy wkrętarkę w montażu płyty gipsowo-kartonowej na stelażu drewnianym i stalowym. W pierwszej operacji używaliśmy wkrętów 4 x 25 mm, a w drugiej 4 x 35 mm. W obu wypadkach urządzenie sprawowało się bez zarzutu, umożliwiając szybkie osadzanie wkrętów mocujących.

 

Źródło: Gazeta Narzędziowa, Autor: Marek Pudło, pins

Test gwinciarki SPARKY R 10E

Gwinciarka SPARKY R 10E na pierwszy rzut oka może być pomylona z klasyczną wiertarką o konstrukcji w kształcie litery „L”. Wizualnie różni ją inny uchwyt narzędziowy. Gdy jednak przyjrzymy się jej bliżej i zagłębimy w konstrukcyjne niuanse, okaże się, że to narzędzie o wielu specyficznych rozwiązaniach, niespotykanych w zwykłej wiertarce.

Sercem gwinciarki SPARKY R 10E jest niewielki silnik o mocy 450 W. Jest on tak dobrany, aby maksymalna średnica nacinanych gwintów była bezpieczna dla pracy „z ręki” z jednoczesnym utrzymaniem precyzji gwintowania. Sam wspomniany silnik to klasyczna komutatorowa konstrukcja jednofazowa, a więc najczęściej stosowana we wszystkich eleketronarzędziach sieciowych. Baczniejszą uwagę warto zwrócić na przekładnię gwinciarki. Okazuje się bowiem, że jej maksymalna prędkość obrotowa w prawo to 520 obr./min, a w lewo 1040 obr./min. Wartości ta zostały dobrane tak, aby zapewnić wysoką precyzję pracy i ograniczyć do minimum ryzyko złamania gwintownika. Prędkości obrotowe w prawo i w lewo pełnią odmienne funkcje. Prawe obroty służą do gwintowania, a więc muszą być mniejsze od lewych i przy tym mieć większy moment obrotowy, aby gwintownik bez problemu pokonywał opory materiału. Lewe obroty służą do wykręcania gwintownika, a więc mogą być większe i mieć mały moment obrotowy, gdyż duży nie jest do niczego w tej operacji potrzebny.

Kierunek obrotów w gwinciarce zmieniany jest mechanicznie, a nie elektrycznie jak w wiertarkach. Prawe obroty, mówiąc językiem informatyków, są domyślne. Zatem obroty zmienia się z prawych na lewe. W tym celu podczas operacji gwintowania, gdy wykonaliśmy gwint i gwintownik jest unieruchomiony w otworze, czyli gwinciarka jest chwilowo wyłączona, pociągamy maszynę osiowo w stosunku do gwintowanego otworu w kierunku przeciwnym do gwintowania, co powoduje wyciągnięcie jej wrzeciona i zmianę przełożenia, a po włączeniu – zmianę kierunku jego obracania na lewy. Wrzeciono będzie się obracać w lewo do momentu aż przestaniemy ciągnąć gwinciarkę, co samoczynnie nastąpi w momencie wyjścia gwintownika z otworu. To bardzo wygodne rozwiązanie, które wprawnemu operatorowi pozwala błyskawicznie zmienić kierunek obrotu gwintownika. A ponieważ podczas gwintowania tę czynność wykonuje się dość często, to zastosowanie przekładni nawrotnej podnosi komfort i szybkość pracy.

Jednym z elementów konstrukcyjnych gwinciarki SPARKY R 10E, które na pierwszy rzut oka odróżniają ją od klasycznej wiertarki, jest uchwyt narzędziowy. To konstrukcja dwuszczękowa, która zapewnia osiowe zamocowanie gwintownika w gnieździe. Szczęki zaciskane są śrubowo przy użyciu klucza imbusowego. Uchwyt ma kulkowe zamocowanie we wrzecionie, a więc podczas gwintowania może być osiowo pochylany na boki. Umożliwia to prawidłowe gwintowanie z „ręki” i tym zamym zabezpiecza nas przed złamaniem gwintowników.

Podczas testów gwinciarką w stalowym płaskowniku o grubości 11 mm wykonaliśmy gwinty M5, M6 i M8 za pomocą gwintowników 1-stopniowych. W tym celu najpierw wywierciliśmy otwory przelotowe za pomocą wiertarki o średnicach wynoszących odpowiednio 4,2, 5,5 i 6,8 mm. Nasze wrażenia z gwintowania gwinciarką SPARKY R 10E są następujące: urządzenie ma optymalne parametry do wykonywania tego typu operacji w jego zakresie pracy, jest sterowalne, co pozwala dobrać odpowiednie obroty i osiągnąć dużą wydajność pracy i dokładność gwintów, jak też łatwe w obsłudze. Podczas pracy nim należy pamiętać o odpowiednim dobraniu średnic otworów do używanych gwintowników, jak też o delikatnej pracy, gdyż za duże obroty mogą być przyczyną pękania gwintowników.

Źródło: Gazeta Narzędziowa, Autor: Marek Pudło, pins

Zapraszamy także do zapoznania się z krótkim filmem ilustrującym działanie gwinciarki SPARKY R 10E  oglądaj...